48

Annę znam od wielu lat i miałam okazję obserwować jej rozwój. Jej pasja i zaangażowanie w hipnoterapię są wręcz zaraźliwe. Postanowiłam skorzystać z jej pomocy w pracy nad podjadaniem ( co oczywiście wiąże się z niezadowoleniem z sylwetki). Wyszła jednak sesja z nieprzepracowaną stratą taty oraz emocjami związanymi z tą sytuacją jak i z czasu z mojej nastoletniości. Wcześniej Ania omówiła i wyjaśniła jak będzie przebiegać sesja. Sesja była przeprowadzona z dużym wyczuciem, a to dzięki temu, że Ania jest osobą otwartą, dociekliwą, wrażliwą, wspomagającą, nieoceniającą. Doskonale czuje w jakim kierunku powinna popłynąć rozmowa. Podczas sesji towarzyszy stan bezpieczeństwa, zaopiekowania. Po sesji czuje się zmęczenie jak po dobrze wykonanej pracy. Efektem tej pracy jest pogodzenie się, wybaczenie, spokój. Odcięłam “smugę cienia “. Odzyskuję swoją energię i radość. Wraz z poukładaniem emocji układa się i ciało. Nie podjadam, zaczęłam przygodę z jogą, więcej ruchu i kilogramy same powolutku odchodzą. Chce mi się chcieć.

Scroll to Top